Czytelnia kosmetyczna

DEPILACJA

Obowiązujące od wieków kanony piękna kobiecego ciała bezwzględnie każą pozbywać się zbędnego owłosienia. Włosy mają prawo rosnąć jedynie na głowie, z niemal każdej innej części ciała powinny zostać staranie usunięte. W spokoju, oprócz czupryny, pozostawia się także rzęsy, ale już brwi należy co pewien czas regulować, nad ustami nie może pojawić się nawet cień wąsika, stale należy również dbać o depilowanie okolic bikini.

Mieszki włosowe, których każdy z nas od czterech do pięciu milionów (tylko ok. 120 tys. znajduje się na głowie), rozmieszczone są na całej powierzchni skóry, wyjąwszy dłonie oraz podeszwy stóp. Mimo że włoski na ciele są kilkanaście razy cieńsze niż te na głowie (ich średnica wynosi ok. pięciu mikronów, „duże" włosy na głowie osiągają zaś od 60 do 80 mikronów grubości) i znacznie krótsze, to i tak widać je szczególnie wyraźnie tylko wtedy, gdy zawierają dużo pigmentu.

Depilacja kiedyś

Trzeba przyznać, że czasami depilacja przypominała prawdziwe tortury. Pierwszym, najstarszym chyba sposobem usuwania włosków, stanowiącym prymitywny odpowiednik dzisiejszego golenia, było zdrapywanie ostrymi kawałkami skał lub muszli. W epoce nowożytnej zastąpił je nieco delikatniejszy pumeks. Depilację woskiem znano już w starożytnym Egipcie. Zasady elegancji wymagały od kobiet z bogatych domów usuwania włosków z całego ciała, również z głowy. Arabki natomiast przygotowywały specjalne kulki z cukru i cytryny. Depilacja polegała na energicznym przesuwaniu po skórze tychże kulek, do których przyklejały się niechciane włoski. W krajach arabskich znano jeszcze inną metodę pozbywania się owłosienia, tzw. bandadoz: najpierw na palcach rąk zaplatano odpowiednio bawełniane sznurki, a później szybkimi ruchami przesuwano plecionkę po nogach. Wplątujące się weń włoski szybko znikały z powierzchni ciała. Później w Europie przyszedł czas na pęsety. W XVI wieku w Anglii, za panowania Elżbiety I, o szlachetności pochodzenia świadczyło wysokie czoło. Cóż zatem robiły piękne i ambitne damy dworu? Zaciskając zęby, by nie krzyczeć z bólu, starannie wyskubywały włosy ponad linią czoła, tworząc stosowną łysinę.

Protoplastą dzisiejszych kremów do depilacji była mikstura z ługu kaustycznego (żrącego roztworu wodorotlenku sodu), która, stosowana w XVIII wieku przez Amerykanki, po prostu wypalała zbyteczny meszek.

Ze względu czysto estetycznych depilację pierwsze stosowały Amerykanki. Stało się to w XX wieku, kiedy kobiety zaczęły nosić coraz krótsze sukienki, odsłaniać ramiona, przebierać się w kostiumy kąpielowe. To właśnie w Stanach Zjednoczonych w 1915 roku pojawiła się Milady Decolletee, pierwsza, specjalna maszynka do golenia dla kobiet firmy Gillette, od której zaczyna się niezwykła popularność wszelkiego rodzaju urządzeń i preparatów do depilacji.

Powrót...

Sprzedaż kosmetyków firm: neostrata, sesderma, auriga, uriage, bioderma, mediderma, galderma, svr.